Pocztówka z Pałac pod Blachą w Warszawie

Mała rzecz, a cieszy #1

Zamek Królewski, New Yorker i migdałowy croissant

1. „Niech nas widzą”

Wystawa na Zamku Królewskim w Warszawie była… Zachwycająca. Pod parasolem znaczenia wizerunku można było obejrzeć obszerny przegląd mody i zwyczajów na przestrzeni setek lat. Wisienką na torcie są oryginalne zabytkowe kreacje haute couture najsławniejszych projektantów, m. in. : Chanel, YSL, Balenciaga, Mugler, Galliano, McQueen i mój ulubiony Christian Dior.

Zamek Królewski co i rusz czymś mnie zaskakuje. Ostatnio (no, nie tak ostatnio, bo w listopadzie, przy okazji akcji Darmowy Listopad) zwiedziłam Pałac pod Blachą. Audioprzewodnik jest bezcenny. Informacja sensacyjna dla dziewiarek: dowiedziałam się, że Kościuszko dziergał na szydełku i teraz lubię go bardziej.

Pocztówka z Pałac pod Blachą w Warszawie

2. 100 lat New Yorkera

New Yorker słynie ze swoich okładek, które co tydzień ilustrują główny temat numeru. Kolorowe, różnorodne, mocne akcenty – chętnie bym z nich zrobiła galerię na ścianie w salonie, bo oprócz podsuwania tematów do rozmowy, cieszą moje oko i trącają na artystyczną strunę. Wiedziałam, że był Pulitzer, wiedziałam, że żartobliwe rysunki widnieją obok reportaży, artykułów i recenzji, wiedziałam też, że New Yorker nadaje ton kulturalny nie tylko swojemu miastu i robi to z wdziękiem. Zachwyciło mnie kilka historycznych faktów z życia tygodnika: odwaga w poruszaniu trudnych tematów, materiały o Hiroszimie, o równouprawnieniu, o szkodliwości powszechnych środków chemicznych, a to tylko kilka tematów, które w swoich czasach były przełomowymi!

100 lat New Yorkera - film na Netfliksie

Literatura faktu napisana niczym powieść

Wiecie, że w New Yorkerze mają specjalny Dział Weryfikacji Faktów? Sprawdzają w nim każdą informację i szczycą się, że w dziale reportażu nie opublikowali nic, co nie było by prawdą. No, z jednym małym wyjątkiem z 1965 roku, ale o tym dowiecie się oglądając ten dokument.

3. Cloud Sweater projektu PetiteKnit

Cloud Sweater dziergany włóczką DropsAir

Wprowadziłam pewne modyfikacje, a jakże! Użyłam włóczki Drops Air, która dała mi próbkę inną niż zalecana we wzorze. Wybrałam więc mniejszy rozmiar i ostatecznie efekt jest znakomity! Świetny sweterek, lekki i cieplutki, przyjemnie się go nosi. Oversizowy krój i długość do połowy bioder sprawia, że dobrze się prezentuje z ciemnymi, dopasowanymi spodniami. Dla mnie bomba! Trochę się tu trzymam za głowę, ale nie ze zmartwienia, tylko próbując ogarnąć zdjęcie, żeby ładnie było widać detale.
Już myślę o kolejnym kolorze.

4. Migdałowe croissanty – croissants aux amandes

Pyszne, francuskie, maślane rogaliki, które myślami i smakiem przenoszą mnie do Paryża. Wiecie, że robi się je z wczorajszych croissantów? Wymyślono je, by nie marnować starych wypieków! I to mi się bardzo spodobało, bo dobrze wpisuje się w trend zero waste. Recykling w najsłodszej postaci!
Niestety nie mam więcej zdjęć, bo to na serio była jedna z tych małych rzeczy, które bardzo cieszą. Wkrótce zrobię następne, wtedy obfotografuję je na zapas i podam Wam przepis. Znacie te croissanty? Lubicie je?

Migdałowy Croissant

5. Zrobiłam porządek w papierach

Wydrukowałam wyniki badań i schowałam je do segregatorów, potem uporządkowałam faktury, a nawet zniszczyłam przeterminowane i niepotrzebne dokumenty. Przy okazji napisałam odkładanego od tygodnia, formalnego maila, bo porządek w papierach daje bardzo przyjemne uczucie lekkiej głowy i szkoda je mącić drobnostką, która wisi na wiecznej liście „do zrobienia”. 
Nie zrobiłam moim papierom żadnego zdjęcia, tak będzie dla nich lepiej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry