Po parysku, Rossmann RUN i Anna Maria Jopek
1. Podcast „Po parysku”

W weekendowy poranek smażę naleśniki na patelni ze stali węglowej, popijam kawę z małej filiżanki French Garden i przenoszę się do stolika trójki przyjaciół, którzy dzielą się swoimi spostrzeżeniami o tym, jak to w tym Paryżu jest. Uwielbiam ich serdeczne relacje i pozytywne nastawienie. Przy okazji sporo się dowiaduję, konfrontuję to, co usłyszałam z moimi wspomnieniami i… planuję mój kolejny Paryż.
Ten podcast to drugie podejście w nowej odsłonie. Kiedyś z chęcią słuchałam programu „Paryż, wino, frytki”, który również był naładowany soczystymi ciekawostkami z miasta świateł, jednak jedna z twórczyń wyprowadziła się z Francji, to i cotygodniowe odcinki miały swój koniec. Obydwa podcasty można słuchać na Spotify, a „Po parysku” co sobotę zaskakuje mnie nowym tematem. Przy okazji mam i takie przemyślenie: prowadzący są mi bliscy niczym starzy przyjaciele, bo przecież znam ich poglądy na wiele spraw. Wydają mi się tak dobrze znani! Złudzenie! Bo jeśli oni zobaczyliby mnie na ulicy z entuzjazmem wołającą Bonjour! – na pewno pomyśleliby: Wariatka.
W każdym razie: Po parysku – j’adore!
2. Zapisałam się na Rossmann RUN

Po raz drugi z rzędu!
To jest w ogóle zabawna historia, bo nigdy nie lubiłam biegać. W szkole unikałam tej formy aktywności, jak tylko mogłam, włączając w to chowanie się w wysokiej trawie, żeby zamiast czterech okrążeń boiska przebiec tylko jedno…
W ubiegłym roku dobiegłam do mety jako jedna z ostatnich, zaraz za mną jechała ekipa zamykająca bieg. Pomyślałam wtedy, że dystans 10 km to nie dla mnie. Na 5 km mogę biegać, ale nie więcej. I co? I co? Córki mnie namówiły.
Podchodzę do tematu poważnie. Zamówiłam dzisiaj włóczkę Baby Merino i zrobię sobie z niej na drutach sportową opaskę.
3. SPLOTY – XII Grodziskie Spotkania Wielokulturowe

Byłam na otwarciu z Przyjaciółką. Koncert Inauguracyjny: Anna Maria Jopek i Kroke. O rany, ale jazz! Było szoł, były bisy i było selfie z publicznością (ja też tam jestem, w 12 rzędzie po lewej.
Ostatnim, co usłyszałam, było „Jestem” – od kilku dni chodzi mi to po głowie, rozumiem tę piosenkę inaczej niż 20 lat temu. Jestem fanką!

4. Opublikowałam nowy tutorial na YouTube – Skarpety Katia z kontrastową piętą
Te skarpetki mają w sobie wszystkie moje ulubione elementy. Przyjemna włóczka. Pięta robiona rzędami skróconymi przez mnożenie oczek. No i szew dziewiarski, który chyba potrafię wytłumaczyć najlepiej w Internecie. Chcesz zobaczyć? Ze mną Ci się udzierga!
5. Cytat, który mnie motywuje do działania

A jak było u Was? Jakie są Wasze perełki lutego, małe i duże, które cieszą? Podzielcie się swoimi odkryciami w komentarzach, niech inspirują!
